Twórczość muzyczna zespołu Hell Device

Otwórz oczy

Wszystko dzisiaj jest coś nie tak, pytasz siebie jak masz żyć.
Musisz złożyć się do kupy, a na pewno przestać pić.
Wczoraj życie było cudem, dzisiaj pali cię jak żar
Oczy błyszczą potem gasną, likier to nie bogów dar.

Zrozum to, ty mały głupcze, możesz sobą być
Demon kradnie twoją duszę, nie pozwala żyć.

Już pękają twoje żyły, rozum bagnem już się stał
Nie pociągniesz tak zbyt długo, jeśli nadal będziesz brał.
Przestań pełzać na kolanach, spróbuj wyprostować się
Matki płaczą po swych dzieciach, posłuchajcie wreszcie mnie.

Zrozum to, ty mały głupcze, możesz sobą być
Demon kradnie twoją duszę, nie pozwala żyć.

Muzyka i słowa Cezary Turczyński

Zwiastun świtu

Kiedy pęka promień światła, pejzaż cały drga
Rozdzierane krzykiem dziecka zapomnienie trwa.   Hej !

Martwa cisza przerywana atomowym lotem gwiazd
Puszczam się w daleki spacer, właśnie nadszedł czas.   Hej !

Może kiedyś dotknę nieba, w białych chmurach znajdę sen
Może kiedyś czas zatrzymam, wyrwę z życia każdy dzień.   Hej !

Więc przenikam obce światy, moja dusza ciągle gna
I zatrzymam się dopiero gdzie cichutko harfa gra.   Hej !

Muzyka i słowa Cezary Turczyński

Strażnik świętego ognia

Widzę czasem ludzi idących we mgle.
Ślepym traktem idą i nie wiedzą gdzie.
Nie służą nikomu i lecą do dna.
Pomóc im nie mogę bo życie to gra.

Jestem Strażnikiem Świętego Ognia, cieniem wyrwanym spod stóp.
Na mojej piersi są cztery godła, które oddają mój trud,
które oddają mój trud.

Zamknięty w sobie w czarnych lagunach, w bezkresnym morzu zła.
Nie chcę współczucia, dobrego słowa, wystarczy mi to co mam,
wystarczy mi to co mam.

Odwieczna podróż przez tysiąclecia krainy dobra i zła.
Śmiech skuty lodem, narzędzia bólu i we krwi schłodzona stal
i we krwi schłodzona stal.

Kiedy zapragnę innego życia na pewno ty musisz być.
Żyję dla świata, umrę dla ciebie zrodzony po to by śnić,
zrodzony po to by śnić.

Oto ja.
To twój sen.
Z marzenia dom ciągle trwa.
Ta mała łza
I cichy wrzask
Wystarczyć muszą mi dziś.
Wystarczyć muszą mi dziś.

Muzyka i słowa Cezary Turczyński

Ponury żniwiarz

Czekasz na startera strzał, zaraz światło zmieni się.
Wrzucasz bieg, odkręcasz gaz, twoja maszyna już mknie.

Piękny strój i mocny kask, w żyłach tańczy krew.
Musisz tu najszybszy być, fałszywy dręczy cię gniew.

Jeszcze jeden bieg do góry, dwa zakręty, meta tuż.
Ale nagłe przerażenie, nadchodzi twój anioł stróż.

Wszystko miało być inaczej, setki pytań dręczą cię.
Czy o własnych siłach pójdziesz? Jedynie Bóg tylko wie.

Prędkość to dziewiczy stan, jesteś karłem wobec niej.
Nie dla ciebie krzesło w loży, tych świrów jest coraz mniej.

Lepsze jutro było wczoraj, moje oczy płaczą dziś.
Płytki umysł zabił dzieci i odszedł by ziemię gryźć.

Zatrzymaj się w połowie drogi
I spójrz za siebie jeszcze raz.
Jeśli chcesz stracić to co kochasz
Naciśnij swój ostatni gaz.

Ponury żniwiarz już cię zwęszył
Zaraz odtańczy taniec swój.
Bez ostrzeżenia bierze miarę
Zwykłego pudła odwieczny krój.

Muzyka i słowa Cezary Turczyński

Z woli bogów

Jestem już pamięcią świata, która przetrwa mnie.
Mówię chociaż moje słowa, zniekształcają się.
Nie potrzeba mi człowieka, który kradnie moje sny.
Zanim pęknie lina życia, ktoś zaprosi mnie do gry.

Pękaj moja błyskawico, wielkim deszczem spłynie świat.
Chcę zobaczyć źródło życia, potem z niego będę brać.
Chcę zobaczyć wasze oczy, puste dusze wieczny strach.
Miot szatana zaczął spacer, zobacz fruwa martwy ptak.

Jestem twoim przeznaczeniem, chcesz tego czy nie.
Jestem dzwonem błyskawicą, nie ukryjesz się.
Dotrę do twojego mózgu, zetrę go na kurz.
Nie uciekniesz jest za późno, jestem blisko już.

Muzyka i słowa Cezary Turczyński

Wojownik

Leć – do słońca które mocno lśni
Leć – do gwiazdy którą dobrze znasz
Płyń – przez morza do krainy snów
Walcz – aż wyszczerbiona będzie stal

Idź – uparcie aż osiągniesz cel
Daj – malutkim ciepło, śmiech i sen
Dziel – rozsądnie wiarę, strach i łzy
Trwaj – tak długo jak ci starczy sił

To wszystko jest dla ciebie, panuj nad tym bo
Na drodze staną hieny im nie o to szło.
I będziesz musiał wybrać, lepiej mieć czy być
I jak w tej dżungli przetrwać, jak tu dalej żyć.

Fałsz – hymnem narodu już się stał
Znak – pokoju stracił już swój blask
Twarz – to maska duszy, nienawiści raj
Brud – na rękach świętych wyrył czas.

Patrz – w niewinne oczy ale czujny bądź
Spójrz – a dojrzysz kiedyś drugie dno
Graj – na nutach które ładnie brzmią
Mów – to wszystko czego słuchać chcą.

To wszystko jest dla ciebie, panuj nad tym bo
Na drodze staną hieny im nie o to szło.
I będziesz musiał wybrać, lepiej mieć czy być
I jak w tej dżungli przetrwać, jak tu dalej żyć.

Muzyka i słowa Cezary Turczyński